Wzmacnia, wbrew intuicji części właścicieli firm obawiających się „wypuszczania” ruchu z witryny. Linkowanie do niezależnych, wiarygodnych źródeł (dokumentacji W3C przy artykułach o WCAG, oficjalnej dokumentacji Google przy artykułach o AI Overviews) pokazuje, że autor faktycznie zna i weryfikuje pierwotne źródła, zamiast pisać wyłącznie z pamięci lub przepisywać inne blogi. Model oceniający E-E-A-T traktuje to jako sygnał rzetelności redakcyjnej, podobny do przypisów w tekście naukowym — brak jakichkolwiek linków zewnętrznych w tekście eksperckim bywa wręcz sygnałem ostrzegawczym. Ważne jest jednak, żeby linkować do faktycznych źródeł pierwotnych (specyfikacje, oficjalne blogi firm, dokumenty rządowe), a nie do przypadkowych innych blogów, co nie niesie tej samej wartości. W naszych artykułach stosujemy zasadę linkowania do źródła przy każdej przywołanej statystyce, dacie czy nazwie standardu.