Tak, i to z bardzo prostego powodu — obecne modele AI wciąż znacznie łatwiej i taniej przetwarzają tekst niż surowy plik audio czy wideo, więc materiał wideo bez transkrypcji jest dla wielu crawlerów AI praktycznie niewidoczny, niezależnie od tego, jak wartościowa jest jego treść. Pełna transkrypcja publikowana obok materiału wideo, najlepiej podzielona na sekcje z nagłówkami odpowiadającymi poszczególnym fragmentom nagrania, sprawia, że ta sama treść staje się dostępna zarówno pod klasyczne SEO, jak i pod AEO/GEO. Dodatkowym efektem jest poprawa dostępności cyfrowej (WCAG) dla osób niesłyszących lub niedosłyszących, więc jedno działanie realizuje dwa cele naraz. Rekomendujemy to szczególnie klientom prowadzącym webinary, szkolenia wideo czy podcasty eksperckie — bez transkrypcji cała ta wartościowa wiedza pozostaje praktycznie niewykorzystana w kontekście AI. Wdrożenie jest stosunkowo tanie, bo można je dziś zautomatyzować narzędziami do transkrypcji, a następnie tylko zredagować wynik.
